Helen albo Cecilia Smudkowsky - Teresa Palmer

Go down

Helen albo Cecilia Smudkowsky - Teresa Palmer

Pisanie by Tony on Wto Sty 31, 2012 8:02 pm

Imię i nazwisko: Helen albo Cecilia Smudkowsky, znaczy się Antonina, ale jednak Tony

Wiek: 25

Data urodzenia: 04.02

Wygląd: Taka tam chuda blondyna.


Teresa Palmer

Charakter: Czepialska jest. Okropnie drobiazgowa, potrafi się uczepić najmniejszej dupereli i marudzić do czasu, aż zostanie ona poprawiona i zrobiona po jej myśli. Nie szczędzi innym złośliwych uwag, nie uznaje takiej odpowiedzi jak "nie umiem" albo "nie dam rady". Trzeba być twardym, nie miętkim! Do niczego się w życiu nie dojdzie, jeżeli będzie się rezygnować na starcie. Może dlatego nigdy nie potrafiła się dogadać z wieloma dziewczynami - przez swoją szorstkość i stanowczość uchodziła w towarzystwie za tyrana, swoistego potwora ukrytego w filigranowym ciele blondynki. Mówiono jej, że śmiało mogłaby się zgłosić do wojska, bo na rolę filmowego dowódcy plutonu, który wszystkim obrabia dupska za brak sumienności pasowała idealnie. Nie można było jednak brać tego za objaw braku sympatii z jej strony. Dziewczyna ma dobre serducho, tylko okazuje swoją troskę w nietypowy sposób. Zawsze chciała jak najlepiej dla wszystkich, a że myślała, że ustawianie wszystkich do pionu i wrzeszczenie na ich ile sił w płucach było jedynym dobrym wyjściem, to już zupełnie inna sprawa. Po części to spowodowało, że pokochała maszyny bardziej od towarzystwa: potrafi godzinami przesiadywać w warsztacie mechanicznym i majsterkować. To daje jej wiele tematów do rozmów z panami, rzecz jasna tymi, którzy się motoryzacją interesują. Ci czasem wkręcą ją na jakąś imprezę i wyświadczą jakąś przysługę, kiedy ładnie poprosi. Gorzej z uduchowionymi poetami, którym weltschmerz odebrał wszelkie chęci do życia. Dziewczyna nie umie ich zrozumieć, co więcej, nawet nie próbuje. Nie umie odczytać drugiego sensu z pisanych wierszy. Ogólnie ma zero wrażliwości na sztukę, nic z poszanowania dla muzyki, czy szacunku dla ludzi utalentowanych. Wśród dźwięków fortepianu i melodyjnych przyśpiewów przebywała niemal całe życie, więc nauczyła się nie zwracać na to zupełnie uwagi; nic dziwnego zatem, że gdy ktoś próbuje się przed nią popisać swoimi umiejętnościami, zbywa go zniesmaczoną miną i słowami "słyszałam lepszych". Bo wiadomo, jak się ma takie rodzeństwo, to wymagania rosną. A co do szanownego brata - mimo ogromnej różnicy w charakterach, dogadują się doskonale. Choć Tony straszliwie ubolewa nad faktem, że młody pianista nie dał się pokusie i pozostał po dobrej stronie mocy, wybacza mu wielkodusznie i nadal uwielbia, rezerwując w serduchu specjalne miejsce. Antoś i Antośka team to dwuosobowa załoga dżi.

Talent: Bombowy, dosłownie. Jest jak bomba atomowa - przy uderzeniu rękoma wytwarza impuls elektromagnetyczny który następnie powoduje efekt fali uderzeniowej. Coraz rzadziej zdarzają się emisje niekontrolowanych wybuchów z charakterystycznym dla broni jądrowej "grzybkiem". Dziewoja wydziela niewielkie ilości szkodliwego promieniowania i podobno świeci w ciemności.

Historia:To tak. Urodziła się w bardzo ciekawej rodzinie. Otóż jej ojciec o polskich korzeniach, Jan Szmudkowski za młodu zamieszkał w Danii. A ponieważ nazwisko było trudne do wymówienia dla tamtejszej ludności, to nieco je przerobił, czym naraził się wielce swoim rodzicom i dwóm polskim braciom, którzy za znieważenie tak pięknego nazwiska odcięli się od niego całkowicie. W Danii poznał Brzózkę pochodzącą z Norwegii, pobrali się jakoś tak... Rok po ślubie odziedziczyli jakiś makabryczny majątek, czy tam zbili fortunę na kremie na zmarszczki, albo nawet jedno i drugie. Najważniejsze, że za te pieniądze Janek kupił sobie wysepkę gdzieś na Karaibach i tam stworzył własne państwo, którego w sumie nikt nie zaakceptował, ale co tam. On został królem, ona królową, ale z kogo uczynić ministrów? Poddanych mieli, bo wysepka była całkiem fajna i klimatyczna, więc parę znajomych rodzin się tam przeniosło, bo czemu nie. Potem się okazało, że Brzózka jest w ciąży, więc wszyscy byli happy, bo czemu się nie cieszyć, urządzili imprezkę na sto fajerek, bo w końcu oni są władzą i prawem, kto im podskoczy.. brzmi znajomo? Pewnie, ale tym razem bardziej skupimy się na starszej dziewczynce, diable wcielonym, niż na jej kochanym, utalentowanym braciszku. Okazało się, że sytuacja z imieniem młodego nie była pierwszym z takich przypadków: szanowni państwo Smudkowscy pojechali do tego samego urzędnika rok wcześniej, kłócąc się, czy lepiej było nazwać dziewuszkę. Urzędas świętował właśnie narodziny całej zgrai kociąt, więc wpisał w dokumentach Helen albo Cecilia. Rok później, skazująd drugie dziecko na beznadziejne imię już nie pamiętał, że popełnił podobny błąd.
Dziwna rodzina to istne przekleństwo. Mamusia od najmłodszych lat upodobała ją sobie jako materiał na eksperymenty fryzjerskie, a zważywszy na to że szybko odrastały jej włosy, mogła ciąć ile wlazło. Takim oto sposobem Helen albo Cecilia, łażąc w różowych sukienesiach z kokardkami, przeszła etap irokeza, niemal łysej głowy, włosów długich do pasa a także nieregularnej awangardy. Dziecko siedziało cierpliwie i dawało się maltretować tylko do pewnego momentu, bo gdy okazało się, że mamunia jest w ciąży i niedługo narodzi się nowy egzemplarz na eksperymenty, to postanowiło się zbuntować. Określenie "diabeł wcielony" wcale nie było przesadą. Kopała, wrzeszczała i zabijała małe kotki, a gdy tylko ktoś próbował ją uspokoić, zabierała się za odgryzanie mu uszu. Odreagowywała męki z wczesnego dzieciństwa na wszelkie możliwe sposoby, częściowo poprzez wspieranie Dave'a albo Jack'a i próby przeciągnięcia go na złą stronę mocy. Skubany, nie dał się i poszedł w życiu w zupełnie innym kierunku. Wybaczyła mu jednak i kochała nadal, bo ich dwójka jako jedyna z całej wysepki była normalna.
Helen albo Cecilia nie wykazywała żadnych predyspozycji do rysunku, tańca, rzeźby, śpiewu czy muzyki. Umiłowała sobie za to wszelkiego rodzaju wyścigi z udziałem motoryzacji - zamiast bawić się lalkami, prosiła rodziców o zabawkowe samochodziki i urządzała Rajd Dakar w mieszkaniu. W wieku szesnastu lat już poginała po ulicach na motorze, bo skoro rodzice rządzili wyspą, to nikt nie mógł jej zabronić. Znaczy, mógł, ale i tak się go nie słuchała.
Ciekawie zrobiło się pewnego słonecznego dnia, gdy postanowiła wynająć łódkę i popłynąć na sąsiednią, niezamieszkałą jeszcze wyspę. Wszystko było pięknie i ładnie: słońce świeciło, brat pojechał do Polski wygrywać konkursy muzyczne, mama robiła zakupy a tata oglądał sport i nawet nie zauważył, że wyszła. Spacerowała sobie spokojnie, aż tu nagle zabodło ją w boku i BUM! Do nieba urósł grzyb atomowy, z powierzchni wyspy zmiotło niemal wszystko, ona sama zaś została bez najmniejszego draśnięcia. Słyszeliście kiedyś o "Karaibskim Czarnobylu"? Nie? I dobrze, bo o tym się nie miało słyszeć. Spanikowani rodzice robili wszytsko, żeby sprawę uciszyć. Wysłali blondynkę do dziadka do Polski, gdzie przechrzcili ją na Antoninę (złośliwie po bracie, który przyjechał wcześniej), a że strasznie jej się to imię nie podobało, zażądała, żeby nazywano ją Tony - tak już zosytało.
A co z Sylvestrem? Przyjechał niecały miesiąc później, kiedy okazało się, że dziadunio umiera z powodu napromieniowania przez wnusię. Zabrano ją trochę (minimalnie) wcześniej niż braciszka, w dniu kiedy skończyła dwadzieścia lat, bo jego babski dar nie zagrażał życiu innych. Zdążyła więc nieco opanować swój bombastyczny talent do czasu pojawienia się drugiego ze Smudkowskich w Rezydencji. No a trochę się naczekała. Stęskniła nawet!

Grupa: kinetyczni

Poziom zaawansowania: wysoki


Ostatnio zmieniony przez Tony dnia Wto Sty 31, 2012 8:48 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Tony
~ * ~


Powrót do góry Go down

Re: Helen albo Cecilia Smudkowsky - Teresa Palmer

Pisanie by Vlad on Wto Sty 31, 2012 8:06 pm

Marysia lubi to
avatar
Vlad
~ * ~


Powrót do góry Go down

Re: Helen albo Cecilia Smudkowsky - Teresa Palmer

Pisanie by Barbie on Wto Sty 31, 2012 8:46 pm

wszystkie wybuchy ładowaliśmy jak dotąd do kinetycznych i myślę, że ten talent też tam pójdzie. karta bardzo ładna <3
kropkę usunę (kacha, od dawna jest informacja w ogłoszeniach na głównej, że są problemy z rejestrowaniem i imieniem, więc nie wiem co dziwnego)
(pokemon, oczywiście, że wiem o co chodzi xDDDDDDDD)
akcept ^^^
avatar
Barbie
darmozjad


Powrót do góry Go down

Re: Helen albo Cecilia Smudkowsky - Teresa Palmer

Pisanie by Tony on Wto Sty 31, 2012 8:47 pm

Hm, no myślałam że jak atomy i broń jądrowa, to jednak chemia, ale spoko, niech będą kinetyczni ^^ już zmieniam.
avatar
Tony
~ * ~


Powrót do góry Go down

Re: Helen albo Cecilia Smudkowsky - Teresa Palmer

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach